Skąd ta nazwa?
Z pobudek czysto hedonistycznych. Kto nie lubi, gdy mu dobrze? :)
Nie kojarzmy tego tylko i wyłącznie z seksem, chociaż tytuł może to sugerować ;) dobrze może zrobić podmuch wiatru w ciepły dzień, czy brak korków w godzinach szczytu :)
Moje całe małe Ja uwielbia, gdy jest dobrze. Ciągłe dążenie do zadowolenia wynika, jak sądzę, z arystokratycznych korzeni w poprzednim życiu... no dobra- może też dlatego, że taka po prostu jest natura człowieka ;)
Nie zawsze tak było. Teraz trudno mi samej w to uwierzyć, ale kiedyś za bardzo nie lgnęłam do szczęścia. A może to szczęście nie lgnęło do mnie? Bądź co bądź pielęgnowałam uparcie swoją destrukcyjną naturę, udając się w coraz to nowe zakamarki nieszczęścia, pogłębiając dramatyzm całej mojej życiowej sytuacji. Fakt- pisałam więcej niż dzisiaj. Mam nawet wrażenie, że teksty były bardziej głębokie. Pewnie dlatego nieszczęśliwi ludzie tak pięknie piszą o miłości...
Jak jest teraz?
Trochę mniej dramatycznie. Wszystko się nieco we mnie uspokoiło, można się pokusić o termin, jeśli taki istnieje (a jeśli nie to właśnie go, uwaga, tworzę!), homeostazy emocjonalnej. Wszystkie puzzle do siebie pasują, żadnego nie brakuje, układanka zdaje się sprawiać przyjemność układającemu.
Jednak nie zmieniło się jedno- sama czynność dążenia do czegoś. Kiedyś była to destrukcja, dzisiaj szczęście, komfort, wygoda.
Całość procesu jaki zaszedł zwalam na Niego. Nic tak nie zmienia człowieka, jak ten drugi człowiek obok. Budzi się obok Ciebie, zasypia, wyżera Ci ciastka, udaje Tofika, zabiera z nieznane miejsca dla samej radości wspólnego eksplorowania świata, kocha.
Tak więc jestem szczęśliwa, zmieniło się tylko to i aż to.
Muszę od razu przestrzec, że czasami będzie słodko, czasami nawet bardzo, będziecie rzygać tęczą, widzieć we śnie serduszka, jednorożce i skrzydlate kotki (tak, nie wiecie, że takie istnieją?:D)
Blog będzie o emocjach, chcę, by mimo wszystko to był temat przewodni.
Poza tym szeroko pojęty life style, trochę mody, fotografii, komentowania bieżących wydarzeń.
Dam do słowa pisanego dojść też Jemu, ale nie często, bo zacznie pisać o byciu naukowcem, elektronice, rodzajach piwa i swoim światopoglądzie - kto chciałby to czytać? :D No właśnie :)
K.
czwartek, 24 lipca 2014
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Self-love!
Oprócz zawiłych emocji, które krążą po krwioobiegu z intensywnością adrenaliny u ludzi na rollercosterze, mam w sobie też prostotę starszego...
-
Dziś miałam bardzo intensywny dzień. Wstałam dość wcześnie i dość wcześnie wyszłam z domu, postanowiłam bowiem spędzić dzień aktywnie – na ...
-
Czy kochasz siebie? Własną osobę? Swoje ciało, psychikę, charakter? Po tylu latach patrzenia na świat, miłość do samego siebie stała się dl...
-
-Kiedy wylatujesz? -Za 3 dni. -Ale fajnie! Zarówno Wera, która teraz już pewnie jest w swoim ukochanym Szanghaju, jak i Lucy, któr...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz