środa, 21 sierpnia 2019

Self-love!

Oprócz zawiłych emocji, które krążą po krwioobiegu z intensywnością adrenaliny u ludzi na rollercosterze, mam w sobie też prostotę starszego człowieka z mazurskiej wsi. Dwie całkiem skrajne cechy, siedzą sobie we mnie i jakoś się dotąd zgadzają i współpracują. O ile twórczość, pasja, głód życia są zdecydowanie karmione tymi rozedrganymi emocjami, o tyle moje poczucie własnej wartości ma podłoże czysto logiczne, proste, nieskomplikowane. Mianowicie, gdyby moja skromna osoba, dorastająca w małym mieście, z niepełnosprawnością, przejmowała się i opinią innych, prawdopodobnie zapadłabym na jakąś chorobę psychiczną, nerwicę lękową, popełniła samobójstwo, whatever. Z chłopakami było różnie, raz lepiej, raz gorzej, kilka razy na chwilę i raz na zawsze. Ale przebywanie z nimi nauczyło mnie jednej bardzo ważnej rzeczy- zawsze znajdzie się ktoś, w kogo jesteś guście. Ktoś będzie tak wpatrzony w twoje oczy (lub biust, lub tyłek, usta), że nie zauważy wg ciebie za dużego nosa, lub za krótkich nóg (wg ciebie). Zaraz potem zaczniecie się poznawać i okaże się, że oprócz tych fajnych oczu, masz mega super hiper extra osobowość (bo masz!) i oboje nie lubicie Sagi Zmierzch i kabaretów. Powiem Ci jeszcze coś - nie mów o tym wielkim nosie, on nie zauważy. A to tylko sprawi, że i ty spojrzysz na niego trochę łaskawiej.
Żyjemy w dobie kryzysu inności, kultu ideału,który przecież nie istnieje. Ja czuję się równie piękna teraz z tłustymi włosami i brakiem makijażu, co w pełnym makijażu, od fryzjera i w kiecce. To moje ciało, mogę robić z nim co mi się podoba, a czasem podoba mi się bez stanika, czasem bez makijażu, a jeszcze innym razem w tej sukience od Niego. Żaden człowiek nie jest w stanie zachwiać tym, że lubię siebie. Bo nie opieram swojej wartości na nikim (na opinii innych, na mężczyźnie, z którym jestem) i na niczym (na tym co mam, na filtrze na ig, liczbie lajków).
Zawsze znajdzie się ktoś, dla kogo jesteś brzydka, zaraz obok niego będzie stać ktoś, kto się tobą zachwyci. Teraz tylko szukaj, albo czekaj na tą osobę. Ale w międzyczasie spoglądaj w lustro i się do siebie uśmiechaj. Pamiętając, że nawet długopisem za złotówkę z kiosku na rogu, można napisać książkę, którą zachwyci się świat. Osoba, która się nim posługiwała, uwierzyła w niego.


Self-love!

Oprócz zawiłych emocji, które krążą po krwioobiegu z intensywnością adrenaliny u ludzi na rollercosterze, mam w sobie też prostotę starszego...